środa, 22 sierpnia 2012

Nowy starter do WH40k -chaos


Jakiś czas temu, do sieci przeciekły zdjęcia figurek, które wejdą w skład nowego startera do wh40k.Pisząc ten artykuł chciałbym przedstawić Wam moją skromną opinię na ich temat, na pierwszy ogień obierając chaos, jako modele wzbudzające znacznie więcej emocji w środowisku graczy

Modelem, który przykuwa największą uwagę, jest naturalnie hellbrute- ni mniej, ni więcej jak dreadnought chaosu, z większym naciskiem nałożonym na mutację i szaleństwo. Sama figurka jest przefantastyczna! Jedynymi jej mankamentami Jest melta- zarówno na płaszczyżnie wizualnej (w miejscu łączenia z ręką) jak i bitewnej wypadająca IMhO słabo. Drugą wadą tego modelu jest fakt, że jest tak miodny, że każdy gracz chaosu i wielu graczy nie-chaosu będzie ją miało, co szybko ją obrzydzi osobom , ceniącym sobie indywidualność.

Następna rzecz , która wywołała okrzyki zdumienia i zachwytu ze strony graczy to modele chosenów i lorda (ze względu na stopień podobieństwa, wrzucam do jednego wora). Są to najbardziej uszczegółowione modeliki ze startera (dowolnego) w historii wargamingu, ich wykończenie jest znakomite. Nareszcie nie wyglądają jak niekochani bracia marines, a jak potężni wojownicy chaosu, którzy spędzili 10.000 lat w osnowie. Lord ma statyczną pozę, ale dodaje mu to na powadze i władczości na polu bitwy. Nie poczytuję więc jej za wadę w żadnym stopniu.

No i kultyści - modele które nie są aż tak widowiskowe jak ich więksi bracia, ale we mnie prywatnie wzbudziły największe emocje. Jeśli chodzi o wartości wizualne- są jak najbardziej poprawni, a ja w prywatnej opinii posunąłbym się do określenia- ładni. Jednak to nie ich wygląd przyśpieszył moje tętno, lecz fakt, że jest szansa na urealnienie rozpisek pod względem fluffu- chaotyckich marines jest garstka w całe galaktyce, natomiast zdradziecka gwardia imperialna jest chlebem powszednim w całym imperium człowieka. Nie widzę więc powodu, dla którego nie byli uwzględnieni w zasadach w żadnym stopniu. Miałem ( i wciąż mam) mocne rozterki każące zastanowić mi się, czy armia Lost and the Damned counts as Imperial Guard nie jest tym, co chciałbym zbierać. Zestaw oferuje nam 20 wzorów- każdy inny, co pozwala mi sądzić że armia nie będzie wyglądała jednolicie - w końcu zwykła gwardia  ma bardzo mikre możliwości personalizacji wyglądu a nie razi to w oczy. Na dodatek, wciąż dysponujemy sestawami do Renegatów ze stajni Forge world

W najbliższym czasie zrecenzuje także figurki do Mrocznych Aniołów. Mam nadzieję, że zdąże wrzucic przed północą wipy moich projektów.

W najbliższym czasie przewiduję także tutorial jak malować Kosmiczne Wilki.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz