Skip to main content

Droga przez aerografię 1 / Way through the airbrushing 1

   Cześć wszystkim, zapraszam Was ciepło do lektury kolejnego materiału na moim blogu. Okazuje się że mam na karku równiutką setkę wpisów, co sprawia mi olbrzymią radość i napawa pewną dozą optymizmu że uda mi się wytrwać na drodze publikowania dla Was kolejnych materiałów. Na blogu ostatnimi czasy nastąpiły pewne zmiany, pewnie największą jest założenie kanału na YouTube. Drugą, zaplanowaną na dzisiaj jest powrót do publikacji materiałów w układzie dwujęzycznym po trzech latach od ostatniego artykułu przetłumaczonego na ten język!

   Hello everyone, please come take a look at new material that i've prepared for You on my blog. I'm shocked to announce that it seems like its the 100th post on this blog. This joyful news fuels my productivity and really gives me optimism so needed to hold on with this kind of work. Blog has been through some changes lastly, propably the biggest one is hosting a YouTube channel of mine ( though only polish materials presently ) But the second big change is getting back to translating all my posts to english, after 3-year long break!

    Dzisiaj chciałbym zająć się zagadnieniem aerografii i wskazać Wam, drodzy czytacze kolejność zakupów która wydaje mi się z dzisiejszego punktu widzenia ( i z dzisiejszą wiedzą ) najbardziej optymalną ścieżką progresji na drodze ku opanowaniu tej sztuki. Sam popełniałem pewne błędy zakupowe, i mimo że jest takich artykułów masę to są to pytania tak potwornie popularne w dyskusjach facebookowych i forumowych że chyba rynek zbytu na tego typu publikacje chyba nigdy nie zostanie wyczerpany, zwłaszcza że co osoba to opinia, jak to zwykle bywa.


 Today i would like to touch on topic of airbrushing, and share my experiences, when it comes to shopping for supplies in the way that seems like optimal from my current point of wiev and state of knowledge in order to build proper progression when it comes to gear compared to skills. I know there is propably great amount of such articles, although number of questions on facebook groups and hobby forums indicates that there is still much space to fill up when it comes to articles like this one, especially since like in every field of expertise every person has own idea when it comes to tell what is best :)

   Co zatem jest potrzebne na start ? Oczywiście sam aerograf, kompresor oraz chemia modelarska. Nie dajcie się zwieść producentom wypuszczającym na rynek farby dedykowane do aerografii - nie są one niezbędne do malowania aerografem, wszystkie popularne marki akrylowych farb do malarstwa figurkowego nadadzą się do tego w przyzwoitym stopniu. Same farby air również doskonale nadają się do nakładania pędzlem, więc kupując je nie skazujemy się na pracę z nimi wyłącznie za pomocą aerografu. Proponuję zakupić jakiś pojedynczy kolor na start, pozwoli nam się to wzorować na tych produktach jeśli chodzi o stopień rozwodnienia naszych farb ( chociaż ja osobiście używam jeszcze odrobinę rzadszych niż np. vallejo air)
Jeśli zaś spytacie jaką markę chemii polecam, odpowiem bez wahania - vallejo. Do rozwadniania farb używam mieszanki ich thinnera i flow improvera, a do codziennego czyszczenia aparatu do malowania korzystam z ichniego cleanera. Podobnie sprawa się ma jeśli chodzi o podkłady do figurek nakładane z aerografu, triumfy święci na moim warsztacie vallejo. I nie jest to dlatego że to najlepsze produkty, bo byłoby to zwyczajne kłamstwo... Produkty np japońskiego Mr.Hobby biją vallejo w większości przypadków wytwory hiszpańskiego producenta na głowę, ale są niestety znacznie mniej przyjazne w użyciu. Śmierdzą, nie są wodorozpuszczalne i są znacznie mniej przyjemne w obyciu, przynajmniej w mojej opinii. Jako że nie lubie malować w masce, a w hobby cenię sobie wygodę, sięgam zwykle po te nieco mniej agresywne środki.

   What is needed to start, then? Airbrush itself, of course, air supply in form of compressor and chemical supplies needed to keep Your machinery in order and paints flowing! Dont be misguided by producers lauching "air" lines of paints, dedicated for airbrushing, there is no need for those. You can paint with every popular line of miniature painting acrylic brands, with proper thinning. Also "air" paints are not only for aibrushes, they can be painted with in classical manner as well. They are of course handy and usefull, just dont feel intimidated to buy them. One or two are great for feeling paint consistency that should be used when painting with aibrush ( even though i prefer a little bit thinner paint than for example vallejo air) When it comes to diluting my paints in order to airbrush with them i stich with mix of vallejo airbrush thinner and flow inprover, also for cleaning vallejo is the way to go if you ask me.... Not because it is the best brand ( this would be dishonest) since Japaneese Mr.Hobby is far superior in terms of performance, but because its easy to use. Mr Hobby line is more hard-core smelly stuff, does not dilute with water, needs better ventilated area and so on... Its worth to notice that some time ago i've found out that minimalising time of prep-work is critical in how often we really get to use some of our hobby time!

   Kwestia kompresora jest dosyć prosta, chociaż stanowi on niestety największą barierę wejścia w malowanie aerografem. Rynek pełen jest podobnych modeli różnych chińskich producentów. Dla nas istotne jest ciśnienie robocze było gdzieś w okolicy 4 bar, oraz żeby posiadał butlę wyrównawczą. Jest to kwestia absolutnie kluczowa dla kultury pracy naszego sprzętu. Właśnie dzięki niej urzadzenie bedzie wstrzymywać pracę w momentach w których nie będziemy akurat "psikać", co jest krytycznie ważne, bo tego czasu jest tak z 40% w stosunku do tego w którym aktywnie będziemy zużywać powietrze. Wynika to z natury aerografii, wymiana kolorów i tym podobne zabiegi zajmują multum czasu, podczas gdy samo malowanie jest błyskawiczne, zatrzymywanie pracy kompresora zapobiega przegrzewaniu i dba o to żeby nasze uszy mogły chwilę odpoczać. Koszt kompresora z chin to ok 300zł, zamieszam Wam również zdjęcie poglądowe kompresorka tego typu, podobne sa produkowane przez wielu chińskich producentów.




   Matter od air supply is propably the easiest one to explain, although it's still the biggest entrance barrier for begginers. Devices that fot in our field of interest should have working pressure of about 4 bar and air tank. The tank is crucial for our purposes, since it allows compressor to turn off in moments when we do not actively use up the air. And those moments take about 40% of our painting time, since nature of airbrushing is that changing colours and maintenace is time consuming, but painting itself is lightning-fast! So the start-stop system guaranteed by air tank saves our ears and prevent our setup from overheating. I'll post picture of kind of air compressor that is optimal for us somewhere here, it costs about 80$ and the same chassis is used by multiple chineese manufacturers.

   Jako że materiał zdążył rozrosnąć się do niemoralnych rozmiarów pozwolę sobie zachować resztę na tak zwany ciąg dalszy. Zajmiemy się w nim tematem  doboru samego aerografu, oraz różnych gadżetów peryferyjnych.

   As the material has already grown too big, let me divide it to two sections. In second one we will take a look at aibrush models themselves, as well as smaller peripherials usefull for airbrushing.



Comments

  1. Mam już sam aerograf - jaki kompresor i chemię (wraz z podstawowymi farbami) polecasz na początek?

    ReplyDelete
  2. jesli chodzi o kompresor to polecam poszukac czegoś wyglądającego jak to ze zdjęcia- tak jak pisałem, produkuje je wielu producentów , łatwo można je znaleźć np na popularnym serwisie aukcyjnym :)

    Jeśli chodzi o chemię to zaopatrzyłbym się w vallejo airbrush cleaner i vallejo airbrush thinner. Jedno do rozrabiania farb, drugie do czyszczenia aerografu. Jeśli chodzi o farby to nie mam szczególnych propozycji, jak mówiłem każda się nada. Może kup sobie jedną vallejo air, one w założeniu powinny miec konsystencję idealną do pracy aerografem ( chociaż jak pisałem wolę minimalnie rzadsze) i możesz się na niej wzorować w zakesie konsystencji :)

    ReplyDelete
  3. Dzięki za tutorial. Chciałbym kiedyś zrobić z niego zastosowanie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję że będzie Ci dane! :) naprawde uprzyjemnia pracę, brak smrodliwych sprayów, kartoników balkonów i piwnic

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

H&S Ultra Review/Recenzja

Zbliża się trzeci rok jak korzystam z aerografu Harder&Steenbeck Ultra i powoli zaczynam rozglądać się za czymś nowym, uznałem więc że będzie to dobry moment na spisanie moich wrażeń z pracy z tym urządzeniem. Prawdopodobnie nie będę mógł się powstrzymać i omówię również ogólną specyfikę produktów tej firmy i jej rozwiązań.

As I am using Harder&Steenbeck Ultra airbrush for third year now, and I'm slowly looking for some upgrade, I've came to a conclusion, that this is propably the best moment to review it as a product, due to amount of experience i have with it. Also, I guess it would be hard for me not to talk about my general opinion about this manufacturer's product line and technical solutions implemented to it.

Moją Ultrę kupiłem po katowaniu się przez pół roku chińskim aerografem z aukcji za 60zł. Bardzo cenię sobie to doświadczenie, nauczyło mnie podstaw posługiwania się tego typu sprzętem, jego konserwacji i pielęgnacji. I była to szkoła twarda, bo urządzeni…

Pampry z czarnego rynku czyli o odlewnictwie słów kilka

Hej kochani!

Dzisiaj chciałbym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami w związku z spopularyzowanym ostatnimi czasy w nadwiślańskiej krainie procederem odlewania pacyn. Motorem napędowym moich rozważań jest oczywiście pewna urocza parka z pięknego miasta Łodzi, oraz kłótnie związane z ich działalnością mające miejsce na łamach rozmaitych grup na portalu niejakiego Marka Cukiergóry, zwłaszcza tych związanych ze oldhammerami, middlehammerami itp, jako bardziej opłacalnymi w odlewaniu i wyprodukowane w technologii ułatwiającej odlewanie (pozdrawiam osoby które próbowałyby podrobić współczesne plastiki).

   Chyba najważniejsza rozterką jest pytanie czy warto kupować takie modele. Dla mnie ten temat zdaje się być względnie jasny - Jeśli godzimy się na nieszczególnie przewidywalną jakość (nie żeby GW w czasie produkci tamtych modeli miało jakąś znacznie lepszą) i przede wszystkim jeśli nie planujemy kiedykolwiek sprzedawać tych modeli! Bo o ile nie widze nic złego w tym, że będę mógł sob…