Witam Was, Dzisiejszy wpis postanowiłem poświęcić na odrobinę rozpływania się nad polityką wydawniczą , systemem i modelami nowego obiektu moich zainteresowań, co w sumie nie jest niczym dziwnym w obliczu mojej gwałtownej fascynacji ich bliźniaczym dorobkiem - Warmachine i Hordes. Do podewzięcia takiego kroku popchnęła mnie dyskusja , która wybuchła na forum Gloria Victis, po tym jak Games Workshop zakazało sklepom internetowym sprzedaży ichnich bitsów, co rzeczywiście jest posunięciem bardzo charakterystycznym dla ich polityki wydawniczo-handlowej, która specyfiką przypomina auschluss Austrii , nie zaś zmagania znane nam z otwartego rynku. GW jest bezkarnym monopolistą i ciężko jest coś z tym zrobić, mimo rozlicznie podjętych prób różnych wydawców - rodzimych i tych zza granicy (zachodniej, zwyczajowo). Nie chce rozwodzić się jednak nad genezą problemu, jaki stanowi 'nieprzyjmowalność' produkt...